Pech

Pech Pech to prześladowca człowieka, ponieważ to właśnie człowiek jest twórcą pojęcia pech. Ogólnie rzecz biorąc to do końca nie wiadomo czy istnieje takie pojęcie jak pech, ponieważ może to być doskonale jakiś dziwny wymysł człowieka, który stara się usprawiedliwić swoje nieudolne próby osiągnięcia czegokolwiek, a może rzeczywiście istnieje zjawisko pecha i ten, który padł jego ofiarą rzeczywiście będzie miał ciężko w życiu. Pech to na ogół wypowiadane formuła przez człowieka, któremu coś się nie uda, na przykład, kiedy gramy w piłkę nożną i oddajemy niecelny strzał do bramki zazwyczaj wypowiadamy takie zdanie, ale pech. Jest to moim zdaniem przyzwyczajenie ludzi, ponieważ gdyby ogólnie mówiło się w takich sytuacjach, ale nieszczęście albo inną formułę ludzie by ją powtarzali. Istnieje bardzo liczna ludzi, która wręcz boi się pecha, a to za sprawą tego, że on powoduje zniszczenie w planach każdego niemalże człowieka, a co za tym idzie musimy się od niego bronić, a jest to możliwe poprzez wykorzystanie wszelkiego rodzaju talizmanów. Kilka słów o zabobonach będzie tematem tego podpunktu, oczywiście nie uda nam się opisać ich wszystkich, ponieważ jest ich bardzo dużo i dodatkowo dotyczą bardzo szerokiej części naszego życia, ale te najważniejsze to oczywiście wierzenie w to, że czarny kot przebiegnie nam drogę i wtedy będziemy mieli pecha. Skupimy się na zabobonach, które rzekomo przynoszą pecha, ponieważ nikt tego naukowo nie udowodnił, co jest jakimś dowodem na to również, że zabobony mogą również nie istnieć. Zabobony są to pewnego rodzaju wierzenia, przekonania, które można powiedzieć przechodzą z matki na syna i tak dalej, a więc są już w naszym społeczeństwie od bardzo dawna i nikt tak naprawdę nie wie skąd się wzięły. Można też przytoczyć tutaj przykład przechodzenia pod drabiną opartą o mór, dla wielu społeczeństw jest to wyraz spadnięcia na danego człowieka wielkiego nieszczęścia. Innym przykładem takiego zabobonu może być stłuczenie lustra, które rzekomo obarcza człowieka pechem na nawet całe siedem lat.

Poznanie własnych możliwości, cech charakteru i motywów postępowania

Poznanie własnych możliwości, cech charakteru i motywów postępowania Aby mówić spojrzeć na siebie z dystansu, poznać swoje możliwości jak również cechy charakteru oraz motywy postępowania niezbędne jest, aby dziecko potrafiło spojrzeć na siebie z dystansu, czyli jak na inna osobę. Aby potrafiło wpaść na pomysł, że mogłoby być kimś innym niż jest obecnie, jakimś innym dzieckiem oraz a by z punktu widzenia tej relatywności umiało spojrzeć na siebie oraz ocenić siebie samego. Do takiego jakże krytycznego podejścia dziecko nie jest początkowo zdolne, nie mówiąc już o tym, ze ma ono jeszcze za mało doświadczenia, aby mogło w pełni poznać samego siebie. Od chwili, kiedy dziecko zaczyna samo chodzić do przedszkola, spotyka coraz więcej ludzi, którzy kreują jego zachowania oraz tworzą jego obraz. Jest to bardzo racjonalne podejście do problemy samowiedzy. Jesteś taki, jak inni o tobie myślą oraz jakie informacje na ten temat ci przekazują. Wiedza o sobie zależy od tego, co sam człowiek o sobie myśli. Inni nie mogą tego przecież wiedzieć. A poza tym ta wiedza nie zawsze jest wiedzą świadomą. Składają się na nią również sny, fantazje, fobie jak również obawy oraz inne odczucia, które nie zawsze można wyrażać słowami. Nie należy zbyt jednostronnie podchodzić do tego zagadnienia. Jeżeli nasza wiedza zależałaby tylko od tego co inni o nas myślą, to nasza wiedza polegałaby jedynie na tym, co inni o nas mówią.

Czym jest strach i lęk potocznie?

Czym jest strach i lęk potocznie? „Nie bój się, wszystko będzie dobrze”. Te słowa z pewnością słyszał każdy z nas. Przed ważnym egzaminem, przed długo oczekiwaną randką. Nie wiemy co nas czeka i już „z wyprzedzeniem” denerwujemy się. „Bałem się o Ciebie, tak długo nie wracałeś” – to kolejny przykład używania w mowie potocznej wyrażenia opisującego strach. Następny : „Ale się wystraszyłem”. Czym jest więc dla nas strach? Każdemu z pewnością kojarzy się z czymś nieprzyjemnym, ze stanem organizmu w którym czujemy się zdenerwowani, pobudzeni. Opisując lęk często użyjemy tych samych słów i wyrażeń. Człowiek lękliwy znaczy dla innych to samo co człowiek strachliwy. Wyrażenia przytoczone wyżej, zastąpić możemy równie dobrze słowami: „Nie lękaj się…”, czy „Lękałem się o Ciebie…”. Starsi ludzie często mówią jeszcze w ten sposób. Powstaje więc pytanie, czy strach i lęk to to samo? Czy możemy używać tych słów naprzemiennie? Czy może w mowie potocznej znaczenie tych dwóch określeń zostało niesłusznie zrównane? Psychologowie i psychiatrzy określają strach jako negatywną emocję. Emocja ta ma, wg nich, charakter wrodzony. Pojawia się w sytuacjach realnego zagrożenia. Inaczej ujmując, strach pojawia się tylko w sytuacjach zagrożenia, które jest definiowane jako realne – widzialne, słyszalne, odczuwalne niebezpieczeństwo. Ponadto, każdy z nas inaczej reaguje w chwili zagrożenia, inaczej odczuwa i przeżywa strach. Reakcja ta jest wrodzona. Reagujemy w określony sposób nie kontrolując do końca tej reakcji. Gdy tylko niebezpieczeństwo mija i nie ma negatywnych skutków jego pojawienia się, strach znika. Gdy działanie szkodliwego bodźca trwa dłuższy czas, przeżywanie strachu nasila się i rozwija. Przezywanie strachu jako emocji rozwija się i kształtuje wraz z wiekiem U niemowlęcia występuje najpierw reakcja onieśmielenia, która stopniowo przechodzi w strach. Dziecko zaczyna krzyczeć, płakać, zasłaniać oczy i odwracać się. Z czasem objawy te łagodnieją lub zanikają, jak np. ustępuje zasłanianie oczu.

Strata – dlaczego boli?

Strata - dlaczego boli? Dla melancholików wszystko naznaczone jest stratą. Negują oni istnienie świata i samych siebie. Nic nie ma sensu, ani ich życie, ani otaczające ich przedmioty czy zjawiska. Słowa w ich oczach nic nie znaczą, tworzą one fikcyjną rzeczywistość – maskę przekrywającą pustkę. Skąd wzięła się ta pustka? Tego osoba cierpiąca na melancholię nie może wiedzieć, bo gdyby wiedziała, nie byłaby chora. A melancholicy to ci, którzy nigdy nie odnajdą straty. Niewysłowiony smutek nie odstępuje ich na krok, nieustannie towarzyszy im uczucie pustki. „Nic, które boli” (Pessoa) daje o sobie wciąż znać, ono wpływa na to, w jaki sposób odbiera siebie i całe otoczenie urodzony w cieniu Saturna. Coś sprawia, że malancholik czuje się w środku pusty, a przez to niezdolny do normalnego życia, widzący wszystko w czarnych kolorach. W przeszłości ulokowana jest strata, której nie da się nazwać, w przyszłości nie może się stać już nic dobrego, ponieważ nic nie może zrekompensować doznanej straty, na wszystko jest już za późno. Egzystencja jest pusta. Pustka jest wszechobecna. Doznać jej możemy wzrokiem, gdy zauważamy pustkę w przestrzeni świata, i słuchem, kiedy doświadczamy ciszy (z największą ciszą bez wątpienia obcują ludzie głusi, z ciszą, której słyszący nigdy nie pojmą). Pustka przestrzenna ma także swój odpowiednik w absolutnej ciemności, z jaką muszą się zmierzyć osoby niewidome (osoby widzące nie umieją sobie wyobrazić takiej ciemności), oraz w absolutnym bezruchu, występującym u ludzi sparaliżowanych. Pustka jest zatem doznaniem wielozmysłowym. Oczywiście wciąż trzeba pamięta o wszystkich znaczeniach metaforycznych pustki, dzięki którym możliwe jest obrazowe mówienie, o rzeczach doświadczanych przez umysł. Nie każdy jednak umie dostrzec obecność pustki. Beztroski, konsumpcyjny tryb życia niektórym mydli oczy. Świat wydaje się być przebogaty, pełen wszelakiego rodzaju dóbr. Co jednak kryje się za tym bogactwem, co znajduje się po drugiej stronie? Czy kiedykolwiek zdołamy pojąć tą wiedzę i dowiedzieć się tego ? Któż to wie, któż to wie